http://www.weebly.com/weebly/main.php
 

Czas na bardziej osobiste wyznania.Jestem juz 4 lata,cos kolo tego tym razem na metadonie.Wczesniej miałam dwa podejscia.Pierwsze odrazu kiedy powstal program w Krakowie czyli w styczniu 2000.Po roku wyleciałam ,wrociłam na bajzel i czekałam by mineła mi karencja,by znow pojsc na program.Po 9 miesiacach znow pilam metadon lecz tym razem zgubiła mnie amfetamina i znow okolo po roku byłam na bajzlu.Trzecie podejscie ktore jak narazie idzie super było wymuszone przez instynkt samozachowawczy chyba.;).Odkąd zauwazyłam ze jestem uzalezniona od heroiny razem z rodziną i bliskimi szukałam terapii,wyjscia z uzaleznienia a jednoczesnie wiedziałą ze jestem juz tak skonstruowana ze opiaty pozwalają mi normalnie zyc.Bez tej "szyby","filtra" ktory zatrzymuje bol,zimno,kolory,uczucia...rzeczywistosc jest dla mnie zbyt kłująca,kanciasta,krzykliwa i kolorowa.Raz wylądowałam w psychiatryku z diagnozą zespól omamowo-urojeniowy i bylo to wtedy kiedy nie brałam opiatów.Głosy milkły kiedy brałam here.Tylko i wyłącznie wtedy mogłam zaznac ciszy.Jestem wielbicielką heroiny.Tak wiec razem z rodziną i przyjaciółmi strałam sie by  moj nałóg wyrządził jak najmniejsze szkody,w 94 nikt z nas nie slyszal o redukcji szkód! Dzieki mojej wspaniałej rodzinie oraz paru prawdziwych przyjaciołach udało mi sie zrobic mature,pojec na studia,nie pojsc siedziec,nie zakaziła sie tez HIV ani HCV.Do czasu...Wiedziałam o metadonie w krajach Europy Zachodniej,słyszałam o experymentalnym programie w Warszawie.Razem z rodziną starałam sie jakos znalesc metadon dla siebie!Niestety nie bylo to mozliwe do 2000.Raz nawet sam Kotan zawitał na krakowski bajzel.Zachecany przez Marka Zygadło do metadonu i filozofii redukcji szkod,przyszedl z nami porozmawiac.Bylo to chyba w 95?.Zgadał sie z nami ze dla niektorychj z nas metadon bylby wybawieniem.Dziekuje bogu ze dozyłam czasu kiedy metadon jest dostepny dla mnie.Wspominam zmarlych bliskich ktorzy nie dali rady dotrwac do wybawienia.To ze jeszcze zyje to zasluga"syropku" oraz oczywiście mojej ukochanej,wspaniałej rodziny oraz przyjaciół i narzeczonego.DZIĘKUJE!musze wyprowadzic psa,mam dzis metadon w domu(tzw.zaliczka)dzieki temu moge poswiecic troche czasu na pisanie.Wróce do tego zaraz po powrocie.Jesli ktosc czyta te moje wypociny to bardzo mi miło.maśka

 


Comments




Leave a Reply

    Marianna Masia Iwulska

    Dzis pije metadon.Lubie czytac,pisac,kino i muzykę.Nie lubie sportu,biegania do tramwaju,zimna i policji ,HAHAHA;)

    Mój stan
    Joost™ the best of tv and the internet